Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przeczytane w okresie tarnowskim (2008-2009). Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przeczytane w okresie tarnowskim (2008-2009). Pokaż wszystkie posty

wtorek, 15 stycznia 2013

Autobiografia Janusza Meissnera


Autor: Janusz Meissner
Tytuł: Wspomnienia pilota. Jak dziś pamietam
Tytuł oryginału: j/w
Wydawca: Iskry
Rok wydania: 1976
Tłumaczenie: brak
ISBN: brak
Stron:
350
 
Dziwne czasami są losy książki i czytelnika, kiedy ich spotkanie jest zupełnie zaskakujące i nieprzewidziane. Tak właśnie było ze mną i pierwszą częścią autobiografii Janusza Meissnera. Jednak bardziej to było na zasadzie z braku laku dobry kit.
 
Książka mówi o młodzieńczych latach kpt. Janusza Meissnera pseudonim Porucznik Herbert. Z książki możemy dowiedzieć się o nauce w Szkole Budowy Maszyn i Elektrotechniki im. H. Wawelberga i S. Rotwanda w Warszawie a następnie w szkołach lotniczych: w Niższej Szkole Pilotów w Krakowie, oraz w Wyższej Szkole Pilotów w Poznaniu.
 
Możemy dowiedzieć się jakie emocje towarzyszyły autorowi podczas pierwszych samodzielnych i szkoleniowych lotów. Z książki dowiadujemy się, że Meissner został pilotem całkiem przypadkiem, a dokładnie z braku odpowiedniej ilości adeptów.

Książkę czyta się niezwykle ciężko. Czyta się o wydarzeniach ciekawych (lubię historię), ale ta mnie nijak nie wciągnęła. Raczej nie sięgnę po kolejne części autobiografii. Jednak jeśli ktoś chce poznać człowieka, którego imieniem nazwano ulice w kilku dużych miastach, to proszę bardzo. Może komuś przypadnie ona do gustu, mnie niestety nie.

Ocena: 3/10

Zapraszam także na:

środa, 9 stycznia 2013

O aspektach miłości


Autor: Paulo Coelho
Tytuł: Jedenaście minut
Tytuł oryginału: Once minutos
Wydawca: Drzewo Babel
Rok wydania: 2004
Tłumaczenie: Basia Stępień i Marek Janczur
ISBN: 83-918441-2-9
Stron: 229
 
Moja przygoda z twórczością Paulo Coelho nie zaczęła się tak jak większości osób od "Alchemika" czy "Pielgrzyma", ale od powieści "Jedenaście minut". Książka wpadła w moje ręce z czystej ciekawości i z braku czegoś lepszego do czytania.

Jednakże po zagłębieniu się w lekturę uznałem ją za bardzo ciekawą. Główną bohaterką jest pochodząca z Brazylii dziewczyna. Znając brazylijskie realia i wynikające z nich: biedę i niedostatek, trudno się dziwić, że bohaterka zechciała wyjechać do bogatej Szwajcarii, aby tam pracować i godnie żyć.

Niestety została ona perfidnie oszukana i zamiast godnego życia pracuje jako prostytutka. Wiele osób twierdzi, że Coelho usprawiedliwia prostytucje. Nic bardziej mylnego. On tylko opisuje ten zawód i to w jaki sposób kobiety z całego świata zostają wplątane w ten niechlubny proceder. Autor próbuje uświadomić młode dziewczyny, czym może się zakończyć łatwy wyjazd i łatwy zarobek za granicą.

Dziwne są koleje losów. I nigdy nie wiemy na kogo trafi się w życiu i w jakich okolicznościach. Bohaterka poznaje tajemniczego mężczyznę, z których spędza wiele chwil i nie tylko tych "w pracy". Jak to u Coelho bywa zawsze jest czas na naukę.

Czego nauczyła się bohaterka, dowiecie się z tejże powieści. Mi ona bardzo przypadła do gustu i pragnę ją wszystkim polecić, gdyż jest to książka dla każdego.

Ocena: 8/10

Zapraszam także na:

niedziela, 30 grudnia 2012

W scenerii amazońskiej dżungli


Autor: Desmond Bagley
Tytuł: List Vivera
Tytuł oryginału: The Vivero Letter
Wydawca: Amber
Rok wydania: 1999
Tłumaczenie: Andrzej Gostomski, Marta Madroń
ISBN: 83-241-1795-4
Stron: 192
 
Książka ta trafiła w moje ręce, dzięki uprzejmości "Dziennika Polskiego". Książka znalazła się w cyklu "Biblioteka Dziennika".

Nie jest to jakieś grube czytadło, ale spełnia swoją rolę: wciąga. Akcja zaczyna się bardzo niepozornie. Młody Anglik Jeremy Wheale wraca w rodzinne strony. Na miejscu okazuje się, że ktoś zamordował jego brata. Od tego miejsca zaczyna się nakręcać spirala akcji. Wheale podąża tropem morderców, które wiodą w głąb meksykańskiej dżungli.

Rzecz jasna dżungla strzeże pieczołowicie swoich tajemnic, więc wyprawa do Jukatanu nie należy do najłatwiejszych. Książkę czyta się niesamowicie szybko, a w środku coś się dzieje.

Nie znam wiele książek sensacyjnych, jednakże ta przypadła mi do gustu. Wiele z niej już zapomniałem, ale mogę z czystym sumieniem ją polecić tym, którzy lubią sensacje połączoną z elementami przygodowymi, wśród egzotycznych krajobrazów.

Ocena: 6/10

Zapraszam także na:

czwartek, 15 listopada 2012

Wielki finał Mrocznej Wieży...


Autor: Stephen King
Tytuł: Mroczna Wieża VII. Mroczna Wieża
Tytuł oryginału: The Dark Tower VII. The Dark Tower
Wydawca: Albatros
Rok wydania: 2008
Tłumaczenie: Zbigniew Królicki
ISBN: 978-83-7359-603-0
Stron: 768
 
Docieramy do Wielkiego Finału... Otóż przed nami siódmy i ostatni tom Mrocznej Wieży...

Koło się zamyka, a my poznajemy niesamowite zakończenie całej serii i odpowiedzi na kilka ważnych pytań... Roland dociera do Mrocznej Wieży... Lecz by do niej wejść musi stoczyć kilka pojedynków, w tym najważniejszy z Karmazynowym Królem...


Czy uda mu się wejść do środka, dowiecie się z tego tomu... Ja ze swej strony zdecydowanie polecam... Warto było przebrnąć do samego końca...


Ocena: 9/10
 
Zapraszam także na:

niedziela, 11 listopada 2012

Walka z własnym demonem...


Autor: Stephen King
Tytuł: Mroczna Wieża VI. Pieśń Susannah
Tytuł oryginału: The Dark Tower VI. Song Of Susannah
Wydawca: Albatros
Rok wydania: 2005
Tłumaczenie: Krzysztof Sokołowski
ISBN: 83-7359-216-4
Stron: 464
 
Szósty tom Cyklu Mroczna Wieża... Tom ten jest wprowadzeniem do ostatniego aktu i może przez to jest on ciut słabszy od pozostałych tomów...

W tym tomie na pierwszy plan wysuwa się się Susannah, która zostaje opanowana przez demona zwanego Mią... Po wygranej bitwie obie uciekają do współczesnego Nowego Jorku, a za nimi w pościg ruszają Eddie, Roland, Jack, Ej oraz poznany w poprzednim tomie Per Callahan...

Pod wpływem przypadku Ka-Tet zostaje rozdzielone... Jack i Per trafiają na ślad Susannah, natomiast Roland i Eddie trafiają do roku 1975...

Jeśli chcesz dowiedzieć jak się zakończyły ich przygody i co stało się z Susanah zapraszam do tego tomu...
 
Ocena: 7/10
 
Zapraszam także na:

czwartek, 8 listopada 2012

Przerwa w podróży...


Autor: Stephen King
Tytuł: Mroczna Wieża V. Wilki z Calla
Tytuł oryginału: The Dark Tower V. Wolwes of the Calla
Wydawca: Albatros
Rok wydania: 2004
Tłumaczenie: Zbigniew A. Królicki
ISBN: 83-7359-142-7
Stron: 734
 
Piąty już tom "Mrocznej Wieży" i ciąg dalszy zbliżania się do celu podróży...

Ka-Tet w drodze do Mrocznej Wieży natrafiają na miasteczko Calla, które co jakiś czas nawiedzają tajemnicze istoty w wilczych maskach, którzy porywają dzieci, by je oddać za jakiś czas w postaci Pokurczy, osób niezdatnych do samodzielnej egzystencji... Mieszkańcy z pomocą przybyszy chcą po raz pierwszy przeciwstawić się agresorom...

Tym samym proszą Rewolwerowców o pomoc, by kolejne dzieci nie spotkał taki los jak wielu z ich poprzedników... Rewolwerowcy się zgadzają i dochodzi do wielkiej bitwy...

Jaki będzie jej finał dowiecie się z tego tomu...

Oczywiście bardzo polecam...
 
Ocena: 8/10
 
Zapraszam także na:

wtorek, 6 listopada 2012

Młodosć i miłość Rolanda...


Autor: Stephen King
Tytuł: Mroczna Wieża IV. Czarnoksiężnik i kryształ
Tytuł oryginału: The Dark Tower III. Wizard and Glass
Wydawca: Albatros
Rok wydania: 2003
Tłumaczenie: Krzysztof Sokołowski
ISBN: 83-7359-025-0
Stron: 816
 
Czwarty już tom "Mrocznej Wieży"... Jest on równie świetny jak cały cykl... Po wygranym pojedynku z Naddźwiękowym Pociągiem Ka-Tet wyrusza w dalszą drogę... W drodze do Mrocznej Wieży nasi przyjaciele ponownie znajdują są w naszym świecie...

Z tego tomu dowiadujemy się wiele z tego, co spotkało Rolanda zanim, przed naszym pierwszym spotkaniem na pustyni, gdy podążął za Człowiekiem w Czerni... Opowiada on o swojej młodości i o wielkiej miłości do Susan Delgado... Tom ten wyjaśnia wiele niejasności, które nagromadziły się w poprzednich tomach...

Na motywach tej książki powstała seria komiksów łączących młodość Rolanda z pierwszym tomem Mrocznej Wieży...

Oczywiście bardzo polecam ten tom...
 
Ocena: 9/10
 
Zapraszam także na:

piątek, 28 września 2012

Pierwsze poważne kroki w kierunku Wieży...



Autor: Stephen King
Tytuł: Mroczna Wieża III. Ziemie Jałowe
Tytuł oryginału: The Dark Tower III. The Wastelands
Wydawca: Albatros
Rok wydania: 2002
Tłumaczenie: Zbigniew Królicki
ISBN: 83-7359-024-2
Stron: 558

Trzeci już tom "Mrocznej Wieży", noszący tytuł "Ziemie Jałowe"... W tym tomie Roland ma swoich nowych towarzyszy... Są nimi Eddie i Susanah z Nowego Jorku...

Cała trójka rozpoczyna naukę obsługi broni, historii, a także samych siebie... Są to osoby z dwóch różnych światów, ale nader szybko dochodzą do kompromisu i zgody... Trzyosobowej drużynie udaje się natrafić ślad, prowadzący do Mrocznej Wieży...

Jednak Roland czuje, że jego drużyna nie jest kompletna i w ten sposób do drużyny dołącza ponownie Jake (poznany już w pierwszym tomie)... Do Ka-tet dołącza całkiem miłe zwierzątko imieniem "Ej"...

Piątka towarzyszy wyrusza wzdłuż promienia i trafia bardzo dziwnego miasta Lud, w którym nasi przyjaciele będą toczyć walkę na śmierć i życie... Za miastem rozciągają się potężne Ziemie Jałowe, które można przebyć superinteligentnym naddźwiękowym pociągiem, który gra z Ka-Tet na zagadki...

Jak zakończy się pojedynek dowiecie się po lekturze tego tomu... Ja ze swej strony gorąco polecam... Coraz więcej się dzieje i jesteśmy już na drodze do Wieży...

Ocena: 8/10

Zapraszam także na:

czwartek, 27 września 2012

Gdy Roland organizuje wsparcie...


Autor: Stephen King
Tytuł: Mroczna Wieża II. Powołanie trójki
Tytuł oryginału: The Dark Tower II. The Drawing of the Three
Wydawca: Albatros
Rok wydania: 2002
Tłumaczenie: Zbigniew Królicki
ISBN: 83-8808-786-X
Stron: 447

Drugi tom Mrocznej Wieży... Po konfrontacji z Człowiekiem w Czerni Roland budzi się po kilku latach nad Morzem Zachodnim... Teraz jednak ma kilka wskazówek jak natrafić na ślad Mrocznej Wieży i wie także, że nie może tego zrobić sam...

Tak zaczyna się akcja... Podróżując wzdłuż plaży odkrywa kolejne drzwi, prowadzące do naszego świata... Tom ten jest o wiele ciekawszy od Rolanda... Tym razem ciągle się coś dzieje a nagłe zwroty akcji mogą naprawdę się podobać... Akcja na przemian dzieje się w świecie Rolanda, a częściowo w znanej nam rzeczywistości...

Tytułowe powołanie trójki wcale nie jest takie łatwe... Roland musi przekonać przyszłych sojuszników do swoich racji a także sprowadzić do swojego świata... A wśród powoływanych nie ma łatwych osób... Są nim Eddie (etatowy ćpun), Odetta Holmes/Detta Walker (czarnoskóra, niepełnosprawna schizofremiczka) oraz Jack Mort (bezwzględny zabójca)...

Tom ten zdecydowanie polecam... Wiele się w nim dzieje, chociaż ciągle nie jesteśmy bliżej tytułowej "Mrocznej Wieży"... Jednakże przed wstąpieniem na "Ziemie Jałowe" wart przeczytania...

Ocena: 8/10

Zapraszam także na:

czwartek, 20 września 2012

Krwawa wizja przyszłości...


Autor: Stephen King (Richard Bachman)
Tytuł: Wielki Marsz
Tytuł oryginału: The Long Walk
Wydawca: Prószyński i S-ka
Rok wydania: 2008
Tłumaczenie: Paweł Korombel
ISBN: 978-83-7648-300-9
Stron: 264
 
Dziwne czasami są spotkania czytelnika z książką...  Ja z "Wielkim marszem" spotkałem się zupełnie przypadkowo, będąc na wejściu Pieszej Pielgrzymki Tarnowskiej... Wówczas zostałem na drugi dzień w Częstochowie i tak sobie chodząc po mieście, trafiłem do przyulicznej księgarni, gdzie na półce stało nowiutkie wydanie książki... Jako, że miałem długą podróż do domu, a nie miałem co czytać, to książka stała się moją własnością...

I dobrze, że tak się stało, gdyż książka wciągnęła mnie niemal z miejsca... Opowiada o grupie setki młodych chłopaków-nastolatków, którzy idą po zwycięstwo... Jednakże mety nie ma, chociaż jest... Mieści się ona w miejscu, gdzie padnie przedostatni z nich... Więc zwycięzca jest jeden a pozostałe osoby po prostu giną... Tutaj nie ma taryfy ulgowej... Co gorsza wszystko jest pokazywane na żywo w telewizji jako wspaniałe reality-show... O miejsca w wyścigu bije się miliony chłopców z całej Ameryki, a wygrać może tylko jeden...

Naprawdę makabryczne i wręcz niesamowite opowiadanie... Marsz, w którym nie można się zatrzymać... Marsz, w którym nikt nie jest zwycięzcą... Marsz, w którym nie ma rekordów...

Ja ze swej strony gorąco polecam... Naprawdę warto tę pozycję znać... Genialne opowiadanie, czytane jednym tchem...

Ocena: 9/10

Zapraszam także na: