Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przeczytane w okresie Nowy Styl Krosno (2006-2007). Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przeczytane w okresie Nowy Styl Krosno (2006-2007). Pokaż wszystkie posty

wtorek, 2 kwietnia 2013

Kontynuacja, osobną powieścią...


Autor: Mario Puzo
Tytuł: Sycylijczyk
Tytuł oryginału: The Sicilian
Wydawca: Muza
Rok wydania: 2003
Tłumaczenie: Anna Wiśniewska-Walczyk
ISBN: 83-7079-963-9 
Stron: 491

Przez wiele osób Sycylijczyk jest uznawany za kontynuację Ojca Chrzestnego. Wiele w tym prawdy, ale wiele także kłamstwa. Powieść  "Sycylijczyk" bierze na tapetę autentyczną postać Salvatore Giuliano. Rzecz jasna Michael Corleone także pojawia się w książce, lecz jest bardziej postacią epizodyczną.

Corleone, o którym wspomniałem przed chwilą, kończy swój pobyt na Sycylii i może wracać do kraju. Jednak zanim wróci musi wykonać bardzo ważne i niełatwe zadanie. Otóż ma on za zadanie przemycić Giulianiego do USA.

Dzięki tej książce możemy poznać legendarnego bandytę Tiuriego, który napsuł krwi mafiosom z Sycylii i tym samym znalazł kilku zatwardziałych wrogów. Jednakże dla mieszkańców Sycylii był prawdziwym bohaterem, który okradał bogatych i dawał biednym.

Puzo ponownie zbudował niezwykle klimatyczną powieść, w której ciągle się coś dzieje i nie sposób się od niej oderwać. Można by rzecz, że nie jest kontynuacją Ojca Chrzestnego, lecz osobną powieścią umieszczoną w tamtych realiach.

Fani "Ojca Chrzestnego" oraz Mario Puzo znajdą tutaj dla siebie wszystko to, co kochali w pierwszej części. Mnie także bardzo urzekła, jednak nie podobało mi się zakończenie, ale widocznie nie mogło być inne. Ja ze swej strony polecam.

Ocena: 8/10

Zapraszam także na:

wtorek, 19 marca 2013

Najważniejsza jest rodzina


Autor: Mario Puzo
Tytuł: Ojciec Chrzestny
Tytuł oryginału: The Godfather
Wydawca: Albatros
Rok wydania: 2006
Tłumaczenie: Bronisław Zieliński
ISBN: 83-7359-279-2
Stron: 480
 
Do niektórych książek trzeba dorosnąć. Do takich należy klasyczna już powieść włoskiego autora Mario Puzo pod tytułem "Ojciec Chrzestny". Ja do niej dorastałem aż do 2006 roku, kiedy się za nią zabrałem. I już od pierwszych stron wiedziałem, że nie pożałuję.

Powieść zaczyna się w bardzo dziwnym miejscu, gdyż na sali sądowej. Jednak nie stoi przed sądem tytułowy "Ojciec Chrzestny", lecz dwójka młodych amerykańskich chłopaków, którzy brutalnie zgwałcili i pobili córkę pewnego Włocha. Ten licząc na surowy werdykt sędzi srogo się zawiódł na sprawiedliwości oraz na Ameryce, której tak dużo oddał.

Nieco później akcja przenosi się do domu Don Vito Corleone, gdzie odbywa się ślub jego najmłodszej córki. Już na początku widać, że dla Ojca Chrzestnego najważniejsi są rodzina i przyjaciele. To właśnie te dwa pojęcia dają mu siłę oraz przewagę nad innymi mafijnymi rodzinami.

Vito Corleone jest szefem jednej z mafii w Nowym Jorku. Dzięki tej powieści możemy wejść w świat nielegalnych interesów, wielkich pieniędzy oraz wszelkiego rodzaju intryg związanych z polityką, sprawiedliwością i władzą. W tym świecie rządzą zupełnie inne prawa.

Dzięki temu książkę czyta się niezwykłe szybko,  a przedstawiony świat niezwykle wciąga i nie chce nas wypuścić do otaczającej rzeczywistości. Ta książka jest tak wspaniała, że nawet w filmach mówi się o niej z powagą.

Według mnie naprawdę warto ją znać i chociaż raz w życiu przeczytać, lecz jak napisałem na początku trzeba do niej dorosnąć, by za brutalnością i krwią znaleźć jej prawdziwe zalety.

Ocena: 10/10

Zapraszam także na:

środa, 26 września 2012

Wprowadzenie do świata Mrocznej Wieży...


Autor: Stephen King
Tytuł: Mroczna Wieża I. Roland
Tytuł oryginału: The Dark Tower I. The Gunslinger
Wydawca: Albatros
Rok wydania: 2002
Tłumaczenie: Andrzej Szulc
ISBN: 83-8808-784-3
Stron: 256

Pierwszy tom z siedmio- (a jak się okazało ostatnio ośmio-) częściowej serii pod tytułem Mroczna Wieża, stanowiące opus magnum Stephena Kinga, powstałe w latach 1970-2004 a także później...

Książka na początku jest bardzo, bardzo ciężka... Można by rzec, że nudna jak flaki z olejem... Spotykamy Rolanda Deschaina (ostatniego rewolwerowca), który podąża za tajemniczym Człowiekiem w Czerni... Akcja przez cały czas toczy się na wielkiej rozległem Pustyni, rodem z Dzikiego Zachodu...

W drodze Roland wspomina to wszystko, co miało miejsce zanim go spotkaliśmy... I tutaj pojawia się bardzo ciekawy sposób prowadzenia akcji... Roland idzie do przodu, a wydarzenia przedstawione ukazane są w przeciwnym kierunku... Z początku się tego nie zauważa...

Wszyscy miłośnicy Mrocznej Wieży powinni poznać ten tom... Nie jest on łatwy (jak podróż przez Pustynię), ale zakończenie wynagradza nam trud tejże wędrówki... Koniec tomu jest mistrzowski... Oczywiście książkę gorąco polecam...

Ocena: 6/10

Zapraszam także na: