Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Stephanie Meyer. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Stephanie Meyer. Pokaż wszystkie posty

środa, 3 października 2012

O istocie człowieczeństwa...


Autor: Stephanie Meyer
Tytuł: Intruz
Tytuł oryginału: The Host
Wydawca: Dolnośląskie
Rok wydania: 2008
Tłumaczenie: Łukasz Witczak
ISBN: 978-83-245-8699-8
Stron: 560

Stephanie Meyer kojarzy bardzo dużo osób... Głównie ze względu na Sagę Zmierzch, która budzi różne i bardzo skrajne opinie... Intruz to jedna z niewielu książek w dorobku pani Meyer, która w żaden sposób nie odnosi się do Zmierzchu... Jest także pierwszą książką dla osób dorosłych i szkoda, że jedyną... Szkoda, że pani Meyer czepiła się Belli i Edwarda jak rzep psiego ogona...

Akcja książki toczy się w bliżej nieokreślonej przyszłości, w której to ludzkość jest w mniejszości, żyje w ukryciu i próbuje walczyć z najeźdźca, który opanował naszą planetę... Najeźdźcami są tzw. "Dusze", które przechwytują ludzkie ciało i nim sterują... Poznać ich można po srebrnych pierścieniach w oczach... Gdy ludzie zaczynają orientować co się wokół nich dzieje, tworzą "ruch oporu" i ukrywają się w różnych miejscach...

Główną bohaterką jest Wagabunda (tytułowy Intruz), która to przejmuje ciało Melanie, jedną z członkiń wspomnianego ruchu... Melanie wpada w ręce Łowców i w jej ciele zamieszkuje Dusza... Melanie nie daje się łatwo pokonać i bardzo utrudnia zadanie Wagabundzie... Jednakże z czasem obydwie kobiety (a raczej ich świadomości) zaczynają się przyjaźnić i współpracować... Wówczas obydwie wyruszają na Pustynie, by odnaleźć swoich bliskich, a najbardziej swojego ukochanego oraz brata...

Co wyniknie z tego dowiecie się, gdy przeczytacie Intruza... Ja mogę powiedzieć tyle, że naprawdę warto... Więc jeśli jedyną blokadą przed przeczytaniem książki jest nazwisko jej autorki to porzućcie wszelkie opory i zabierajcie się za lekturę Intruza...

Książkę czyta się naprawdę szybko... Pochłania się ją w mgnieniu oka, a po lekturze możemy się zastanawiać, jaka jest prawdziwa istota człowieczeństwa, kto zasługuje na to miano, a kto nie... Polecam... Pragnę tylko dodać, że klimat akcji bardzo kojarzył mi się z pierwszymi scenami "Terminatora", gdzie ludzie w ukryciu żyli wśród skał i pustyni...

Ocena: 9/10

Zapraszam także na:

niedziela, 12 sierpnia 2012

Koniec nie zwieńczył dzieła...


Autor: Stephanie Meyer
Tytuł: Przed świtem
Tytuł oryginału: Breaking Dawn
Wydawca: Wydawnictwo Dolnośląskie
Rok wydania: 2009
Tłumaczenie: Joanna Urban
ISBN: 978-83-245-8897-8
Stron: 719

To już ostatni i zarazem najdłuższy tom Sagi Zmierzch ale według mnie nie najlepszy... Miłość Belli i Edwarda znajduję swój finał przed ołtarzem... Oczywiście nie obchodzi się bez konfliktów pomiędzy  Jacobem, Bellą i Edwardem... Jednakże wszystko jest na dobrej drodze... Bella zostaje panią Cullen i wraz z mężem spędzają wspaniały miesiąc miodowy, który zostaje spowodowany odmiennym stanem Belli... Jak widać można zajść w ciążę z wampirem...

W tym momencie pojawia się nowość w książkach pani Meyer... Otóż przekazuje ona prowadzenie historii w ręce Jacoba... Bardzo dobry ruch, tylko szkoda, że tak późno... Książka wiele na tym zyskuje...

Podczas prowadzenia opowiadania przez Jacoba dzieje się wiele... Znów dochodzi do konfliktu pomiędzy Cullenami a Quillettami, ale także wewnątrz Quilletów, ponieważ Jack nie godzi się na krzywdzenie Belli...

Na domiar złego pojawiają się Volturi, by rozstrzygnąć spór i ewentualnie stanąć do walki... Co z tego wszystkiego wyniknie dowiecie się z lektury przed Świtem...

Ocena: 7/10

Zapraszam także na:

sobota, 11 sierpnia 2012

Nowonarodzonym wampirem być...


Autor: Stephanie Meyer
Tytuł: Drugie życie. Bree Tanner
Tytuł oryginału: The Short Second Life of Bree Tanner: An Eclipse Novella
Wydawca: Wydawnictwo Dolnośląskie
Rok wydania: 2010
Tłumaczenie: Dobromiła Jankowska
ISBN: 978-83-2458-981-4
Stron: 201
 
Drugie życie to opowiadanie Stephanie Meyer oparte na kanwie powieści Zaćmienie... Pokazuje to jak silna więź powstała pomiędzy pani Meyer a jej bohaterami... Tym razem jednak główną bohaterką i narratorką jest Bree, nowonarodzona wampirzyca, która bierze udział w bitwie z Cullenami...
 
Z tej książki możemy się dowiedzieć wielu ważnych wydarzeń, do jakich doszło przed wspomnianą już bitwą z Cullenami... Można też dowiedzieć, co trapi nowonarodzonego wampira, kiedy dopada go głód i niewiele może go powstrzymać... Całkiem ciekawie opowiedziane i przedstawione...
 
Niestety książka ma jedną zasadniczą wadę... Jest to jej cena... Niestety ktoś w Wydawnictwie myślał, że można na tej książce zarobić... Niestety w wielu przypadkach jej bardzo zaszkodziła... Mimo świetnego wydania cena bliska 30 złotych to zdecydowanie za dużo... Tym bardziej, że jest to lektura na jeden wieczór...
 
Reasumując książka podobała mi się, jednak daleko jej do Zaćmienia... Mogę ją polecić wszystkim, którzy czytają Sagę Zmierzch, jednakże tylko do przeczytania... Nie warto tej pozycji kupować...
 
Ocena: 5/10
 
Zapraszam także na:

piątek, 10 sierpnia 2012

Najlepsza część Sagi Zmierzch...


Autor: Stephanie Meyer
Tytuł: Zaćmienie
Tytuł oryginału: Eclipse
Wydawca: Wydawnictwo Dolnośląskie
Rok wydania: 2009
Tłumaczenie: Joanna Urban
ISBN: 978-83-245-8916-6
Stron: 560
 
W Sadze Zmierzch coś zaczyna się konkretnego dziać... Mianowicie rozpoczyna się polowanie na Bellę i Edwarda... Wampirzyca Victoria, którą poznaliśmy w dwóch poprzednich tomach pragnie zemsty za stratę dwójki współtowarzyszy, a najbardziej ukochanego zabitego przez Edwarda...
 
Wie jednak że sama sobie nie poradzi z Cullenami oraz z plemieniem Quilettów, które ciągle rośnie w siłę... W związku z tym tworzy armię "nowonarodzonych", których pragnie wykorzystać do swych niecnych celów...
 
W książce dzieje się wiele od samego początku przez to bardzo dobrze się ją czyta... Nie ma tutaj miejsce na nudę, a za to pojawia się sojusz pomiędzy wspomnianymi grupami, co czytelnika cieszy i pozwala na doskonałą rozrywkę...
 
Niestety sama walka z nowonarodzonymi zajmuje bardzo mało miejsca, ale i tak całość jest dość dobra... Według mnie jest to najlepsza część Sagi... Ja ze swej strony gorąco polecam...
 
Ocena: 8/10
 
Zapraszam także na:

czwartek, 9 sierpnia 2012

Rozstania i powroty w świecie Belli...


Autor: Stephanie Meyer
Tytuł: Księżyc w nowiu
Tytuł oryginału: New Moon
Wydawca: Wydawnictwo Dolnośląskie
Rok wydania: 2009
Tłumaczenie: Joanna Urban
ISBN: 978-83-245-8914-2
Stron: 488
 
"Księżyc w nowiu" to drugi tom tetralogii znanej jako Saga Zmierzch... Książka ta jest o wiele, wiele spokojniejsza od poprzedniej części... Dzieje się w niej mniej, a akcja przesuwa się ślamazarnie... Tym razem na wielkiej miłości Belli i Edwarda pojawia się rysa... Otóż Edward postanawia z nią zerwać...
 
Tym samym Bella zaczyna schnąć i łamać się jak ten okładkowy kwiat... Znów okładka ciekawie dobrana do treści książek... Jednak Bella nie całkiem usycha, gdyż zaprzyjaźnia się z Jacobem (którego można było poznać w pierwszej części), a którego udział w Sadze zdecydowanie się zwiększa... Jest to bardzo barwna postać, która wnosi wiele dobrego do tej książki...Poznajemy też historię plemienia Quilettów, do którego należy właśnie Jacob..
 
Książkę czyta się naprawdę nieźle, a na zakończenie znów mamy wyścig z czasem, który powoduję, że pod koniec kartki uciekają bardzo szybko... Jak zakończy się ów wyścig z czasem dowiecie się  gdy przeczytacie drugą księgę Sagi Zmierzch...
 
Ja ze swej strony oczywiście polecam, ale głównie jako łącznik pomiędzy Zmierzchem a Zaćmieniem...
 
Ocena: 4/10
 
Zapraszam także na:

środa, 8 sierpnia 2012

Nie tylko nastolatki lubią Zmierzch...


Autor: Stephanie Meyer
Tytuł: Zmierzch
Tytuł oryginału: Twilight
Wydawca: Wydawnictwo Dolnośląskie
Rok wydania: 2007
Tłumaczenie: Joanna Urban
ISBN: 978-83-245-8915-9
Stron: 416
 
Jak bardzo łatwo zauważyć nie jestem nastolatką (co widać na zdjęciu), a jednak Zmierzch mi się podobał, co więcej nawet nieźle się go czytało... Opowiada on o miłości przeciętnej nastolatki do pięknego i nieobliczalnego Edwarda (co pewnie wszyscy wiedzą)... Wiele osób uważa, że taka miłość jest nierealna i nie możliwa... Ale należy wiedzieć, że Miłość jest nierealna, nie patrzy w metrykę, w wygląd, w kalendarz i potrafi tak połączyć ludzi, że wydaje się to przecież niemożliwe...
 
W książce są irytujące momenty oraz postacie... Np. Bella chodząca jak niemowlę i przewracająca się na każdym kroku, czy Edward zmieniający nastroje za każdym mrugnięciem oka... Jednakże książka wciąga, a od Meczu to już pochłania się w całości rozdziały aby jak najszybciej doczytać jak się zakończy ten wyścig z Tropicielem...

W całej Sadze Zmierzch bardzo podobają mi się okładki... A ta ze Zmierzchu należy do najlepszych... Połączenie życia ze śmiercią w bardzo subtelny sposób... Miał ktoś niesamowity pomysł na to... 
 
Książkę trudno sklasyfikować... Nie jest to typowy horror, ale nie jest to także romans... Można jednak śmiało przeczytać bez skupianiu się na gatunku, a już szczególnie na tym, gdzie jest akurat jest jakiś głupi i bezsensowny dialog...
 
Ocena: 5/10
 
Zapraszam także na: