Pokazywanie postów oznaczonych etykietą erotyka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą erotyka. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 4 marca 2013

Gdy tajemnice nas dopadają


Autor: Danka Braun
Tytuł: Historia pewnego związku
Tytuł oryginału: j/w
Wydawca: Prozami
Rok wydania: 2012
Tłumaczenie: brak
ISBN: 978-83-932841-8-4
  Stron: 304
 
Mam bardzo mieszane po lekturze tejże książki. Ma w sobie dużo emocji pozytywnych i negatywnych. Ta książka jest jedną z niewielu książek erotycznych napisanych w rodzinnym języku, na dodatek wydanych przed wielkim erotycznym boomem. Znów można rzec: cudze chwalicie, swego nie znacie.

Książkę czyta się całkiem nieźle. Bardzo wciąga. Opowiada historię pewnej nietypowej pary. Ona ma na imię Renata i jest zwykłą szarą myszką, pracującą w Urzędzie Skarbowym. On na imię Robert i jest wielce utalentowanym i bardzo przystojnym lekarzem. Poznali się zupełnie przypadkiem w pewnym krakowskim klubie. Ona się w nim zakochuje i to bez pamięci. On pozwala się wielbić przez nią i naucza jej jak być dobrą kochanką.

Po wielu latach przerwy spotykają się ponownie. Ona piękna, ułożona bizneswoman i przyszła żona Andrzeja, szkolnego kolegi Roberta. Teraz on zakochuje się bez pamięci, a ona nie potrafi zapomnieć jak bardzo kiedyś kochała. Ich wspólna tajemnica wywoła lawinę zdarzeń, której nikt się nie spodziewa. Książka zaskakuje, ale także irytuje, gdy spotykamy takie kobiety, które dają sobą pomiatać.

Jak widać po okładce jest to I część sagi. Mimo wszystko książka mnie wciągnęła, dlatego też czekam na drugą część. I część rzec jasna polecam, bo skoro czyta się "50 twarzy Greya" to nie można nie przeczytać "Historii pewnego związku"

Ocena: 7/10

Zapraszam także na:

czwartek, 28 lutego 2013

Przedboomowy erotyk


Autor: Alina Reyes
Tytuł: Rzeźnik
Tytuł oryginału: Le Boucher
Wydawca: Znak
Rok wydania: 2007
Tłumaczenie: Iwona Banach
ISBN: 9788372983732
Stron: 100
 
Ostatnio książki o tematyce erotycznej rosną jak grzyby po deszczu. O dziwo książka o której mowa nie jest z tego przedziału. Jej polskie wydanie jest z 2007 roku. Jednakże nie trafiła ona to szerokiej publiczności tak jak obecne pozycje z tego gatunku.

Książka w zasadzie nie jest zła. Opowiada ona o młodej dziewczynie, pracującej w sklepie mięsnym, w którym pracuje podkochujący się w niej tytułowy Rzeźnik. Wspomniana dziewczyna, a raczej kobieta, opowiada także o swoim uczuciu do Daniela, mężczyzny który wyjechał daleko od niej. Jej tęsknota pozwala na zbliżenie się obojga ludzi.

Książka dzieli się na dwie części. Pierwsza jest strasznie przegadana oraz zagmatwana pomiędzy tym co teraźniejsze, wspomnieniami oraz pragnieniami. Natomiast w drugiej części jest to, na co wszyscy czekają w tego typu literaturze. Bardzo spodobała mi się scena pod prysznicem. Później jest nieco gorzej, jeśli chodzi o opisane sceny miłości, których jest bardzo dużo, jak na tak krótki okres czasu.

Książka nie należy do najgorszych, ale do najlepszych także jej daleko. Może w dobie literatury erotycznej komuś wpadnie w ręce i się spodoba. Ja ani jej nie zachwalam, ani jej nie neguję.

Ocena: 5/10
 
Zapraszam także na:

sobota, 1 grudnia 2012

Dla lubiących fetysz oraz sado-masochizm


Autor: Lora Leigh
Tytuł: Poddanie
Tytuł oryginału: Surrender
Wydawca: Ellora's Cave
Rok wydania: 2003
Tłumaczenie: nieoficjalne
ISBN: 978-18-4360-430-3
Stron: 79
 
W ostatnim czasie istnieje moda na książki o tematyce erotycznej. Jest ich ogromny wysyp. Począwszy od "50 twarzy Greya" przez "Osiemdziesiąt dni...", skończywszy na "Dotyku Crossa". Dodając do tego klasykę literatury erotycznej takie jak: "Emmanuelle", "Kochanek Lady Chatterley" czy "Pamietniki Fanny Hill" daje całkiem pokaźną liczbę książek do przeczytania.

Wśród autorów, tworzących literaturę erotyczną, znalazła się Lora Leigh. Ta amerykańska pisarka stworzyła wiele tytułów oraz serii, wśród nich Bound Heart (Granica serc), która zaczyna się od książki Surrender (Poddanie).

Jest to krótkie 79-stronicowe opowiadanie (bo na powieść to ma zdecydowanie za mało stron). Pragnę powiedzieć, że książkę oceniam według nieoficjalnego tłumaczenia, które do mnie dotarło. A to niestety jest potwornie irytujące, gdy za każdym razem przy męskim organie płciowym czyta się "kogut". Raz czy dwa można tak napisać, ale nie całe opowiadanie. Strasznie to nieprofesjonalne, a wręcz banalne. Do tego dochodzą, jakieś dziwne przypisy tłumacza. Fajnie, że tłumaczył, ale tłumacz lub tłumaczka mógł się od komentarza wstrzymać, gdyż nie takie jest jego zadanie.

Takie postępowanie utrudnia lekturę, tego nie łatwego utworu, którym głównym przesłaniem jest fetysz, zniewolenie i różnego sado-masochistyczne działania głównych boharerów. Całość jest nieco niesmaczna, a przedstawiony seks, przedstawiony jest jak w jakimś filmie porno. Mimo cienkiej granicy w takiej literaturze, winno się to jakoś inaczej przedstawić. Na plus zasługuje zakończenie, ale i tak za słabe by nadrobić tych wiele minusów.

Książka rzecz jasna spełnia swoje zadanie, ale sposób jaki tego dokonuje już nie przypada mi do gustu. Nie polecam tej książki, a sam nie mam zamiaru kontynuować rozpoczętej serii. Jeśli ktoś ma takową ochotę to proszę bardzo. Każdy ma własny gust i jemu może akurat taki styl się spodoba.

Ocena: 2/10

Zapraszam także na:

piątek, 3 sierpnia 2012

Zbyt przegada klasyka erotyki...

 
Autor: Emmanuelle Arsan
Tytuł: Emmanuelle
Tytuł oryginału: Emmanuelle 1. La leçon d'homme
Wydawca: Alma-Press
Rok wydania: 1990
Tłumaczenie: Rufus Szwert
ISBN: 83-702-007-88
Stron: 186
 
Książka ta w oryginale powstała w 1967... Siedem lat później została zekranizowana z głośną rolą Sylvii Kristel... Film i książka należą do klasyki erotyki... Jednakże czytając książkę odnosi się wrażenie, że ktoś ze studia filmowego słabo czytał oryginał, gdyż autorka jest zbyt biała i trochę nie pasująca do roli... Oryginalna Emmanuelle powinna wyglądać jak ta na okładce przedstawionej powyżej (o lekko ciemnej karnacji)...

Co do samej książki czyta się ją naprawdę dobrze, jednakże do pewnego momentu... Od piątego rozdziału przestaje się cokolwiek dziać... Jest tylko gadanie, gadanie i jeszcze raz gadanie... Zaczyna się z wysokiego C, ale potem wszystko opada jak mgła o poranku... Dopiero końcówka nieco wynagradza, ale i tak książka przez blisko połowę męczy monologami...

Tytuł rzecz jasna dobrze znać... Polecam, ale pewnie będziecie tak samo zawiedzeni jak ja... A miało być tak pięknie...

Ocena: 4/10

Zapraszam także na:

czwartek, 5 lipca 2012

Ciężki świat miłośniczki seksu...

 
Autor: Valerie Tasso
Tytuł: Dziennik nimfomanki
Tytuł oryginału: Diario de una ninfomana
Wydawca: Świat Książki
Rok wydania: 2003
Tłumaczenie: Katarzyna Adamska
ISBN: 978-83-2471-00-89
Stron: 270
 
Lektura nie należy do ciężkich, ale sama autorka nie twierdzi, że taka miała być... To nie jest też coś w rodzaju spowiedzi...

Czyta się całkiem szybko... Jeśli ktoś szuka literatury erotycznej oraz wielkich orgii na stronach książki to tutaj tego nie znajdzie... Oczywiście Valerie opisuje jak kocha się z mężczyznami, ale nie jest to opisywane z każdym malutkim detalem...

Mnie osobiście uderza poruszony pewien bardzo poważny problem, a przez wielu nie poruszany, a szkoda... Chodzi mi o to jak kobiety w imię "miłości" pozwalają się traktować jak ścierkę, szmatę i dają nabierają się na czułe słówka, gesty... Denerwuje mnie taka głupota i naiwność, że on mnie kocha po czym facet ją np. bije, oczywiście dla jej dobra... Nie rozumiem i nigdy nie zrozumiem takiej postawy...

Wracając do oceny książki nie jest ona zła, ale nie jest górnolotna... Jednak mimo wszystko warto do niej zajrzeć a potem bez sentymentów się rozstać po ostatniej stronie...
 
Ocena: 7/10
 
Zapraszam także na: